Bursztyn - rekodzielo artystyczne

Sklep Basi to mój ulubiony, stały punkt przy ulicy Mariackiej. Jest kilka ku temu powodów. Po pierwsze rozmowa, która zawsze przybiera miły i niespodziewany obrót. Po drugie oglądanie rozmaitych precjozów, w tym także bursztynowych, jakich próżno szukać wśród licznych witryn tej ulicy. Po trzecie wreszcie – niezwykłe, bo nie seryjne wyroby z lnu. W obu przypadkach – bursztynu i tkaniny – jakby spełniała się ekologiczna pasja właścicielki: nic
sztucznego w naszym otoczeniu nie cieszy jej gustów. Czasami do sklepu zajrzy kot Barbary. Jak jest niezwykły wiedzą ci, których zaszczycił swoim spojrzeniem. Chociaż rasowy ma zgoła pospolite imię – Ignaś. Zdjęcie z nim przynosi każdemu szczęście. Warto spróbować.

Huelle
Kot